Czy komornicy przestaną działać zarobkowo i przejdą na etat Sądu?

Ministerstwo Sprawiedliwości chce upaństwowić komorników sądowych. Mają być pracownikami sądów i to sądy będą im płaciły pensję. A zarobione przez komornika pieniądze trafią do budżetu państwa. Nowe prawo ma wejść w życie już od 2017 r.

Informacje o kierunku zmian są na razie nieoficjalne, ale wiemy na pewno, że w Ministerstwie Sprawiedliwości powstaje zespół, który zajmie się nowelizacją przepisów o komornikach sądowych i egzekucji.

W zespole ma być wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, niezależna senator Lidia Staroń, która od lat jeszcze jako posłanka PO zajmowała się prawem egzekucyjnym, oraz pracownicy merytorycznych departamentów w MS. Na razie wśród członków tego gremium nie wymienia się nikogo z Krajowej Rady Komorniczej.

– Będą zmiany dotyczące modelu egzekucji sądowej i statusu komornika – tylko tyle potwierdziło biuro prasowe ministerstwa.
– Na razie mówi się o bardzo wstępnych założeniach. Zespół będzie nad nimi pracował i wiele zmian może jeszcze wprowadzić – dodają nasi informatorzy.

Komornicy nie mają najlepszego wizerunku, i to nie tylko dlatego, że wykonują dość niewdzięczny zawód. W ostatnich latach głośno było o wielu nadużyciach przy egzekucjach. Na przykład zajmowanie majątków osób, które nie miały długów, jak w przypadku rolnika spod Mławy, któremu asesor z łódzkiej kancelarii komorniczej odebrał i sprzedał traktor tylko dlatego,że maszyna stała niedaleko obejścia dłużnika.Przejętego opla komornik potrafił sprzedać za 142 zł. Według przepisów komornicy pobierają opłaty za przymusową eksmisję nawet wtedy, gdy lokator sam się wyprowadzi.

Komornik pracownikiem sądu

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, najważniejsza ze zmian oznacza, że komornik już nie będzie pracował na własny rachunek, a to, co zarobi, trafi do budżetu. A jemu samemu płacić będzie sąd, przy którym działa. Tak jak było do 1997 r., kiedy zmieniła się ustawa. Wtedy komornik, pracownik i funkcjonariusz wymiaru sprawiedliwości, stał się biznesmenem prowadzącym firmę-kancelarię komorniczą.

Według naszych informacji od przyszłego roku podstawowa pensja komornika ma być odpowiednikiem pensji referendarza sądowego. Dziś od 3,5 tys. zł do 6 tys. zł brutto. Komornik będzie miał też prawo do dodatkowego wynagrodzenia za efektywność. Mają zostać opracowane „tabelki skuteczności” i w zależności od osiąganych wyników komornik będzie otrzymywał premie w wysokości maksymalnego wynagrodzenia, jakie otrzymuje sędzia sądu apelacyjnego – nieco ponad 11 tys. zł. Dziś według Ministerstwa Sprawiedliwości przeciętna kancelaria komornicza zarabia średnio 46 tys. zł miesięcznie. Oczywiście są tacy, którzy mają co miesiąc na rękę około 3- 4 tys. zł i jest kilkanaście kancelarii-hurtowni zarabiających w setkach tysięcy złotych miesięcznie.

– I o te pieniądze prawdopodobnie chodzi. Państwo chce je przejąć – mówią komornicy.

Dziś pieniądze pozostają w kancelarii komorniczej, bo z własnych dochodów komornik utrzymuje pracowników, biuro i sam siebie. Po zmianach to wymiar sprawiedliwości i wojewodowie będą musieli zadbać o lokale dla komorników. A sądy będą dla nich zatrudniały pracowników.

Zamiast asesorów komorniczych będą zastępcy

Ktoś, kto będzie chciał zostać komornikiem, będzie musiał ukończyć trzyipółletnią aplikację komorniczą, o rok dłuższą niż teraz. Dłużej będą się szkolili ci, którzy aplikację rozpoczną w 2017 r.

Po zdaniu egzaminu komorniczego osoba, która go zaliczyła, z automatu uzyska status zastępcy komornika i będzie mogła się zwrócić do prezesa sądu apelacyjnego, aby przydzielił ją do określonego komornika. Zastępców będą dostawali tylko skuteczni komornicy. To oceniać będzie prezes sądu apelacyjnego. Zastępca komornika ma zarabiać dwie trzecie wynagrodzenia komornika, u którego się zatrudni.

– Takie zmiany po kieszeni uderzyłyby przede wszystkim starych komorników prowadzących duże kancelarie albo wręcz hurtownie komornicze. Komornicy, niechciane dzieci Temidy, zarabiają niejednokrotnie więcej od sędziów sądów apelacyjnych, i to może niektórych prawników drażnić – mówi „Wyborczej” jeden z asesorów komorniczych z Krakowa. – Młodzi asesorzy i aplikanci, którzy egzamin komorniczy mają dopiero przed sobą, będą w kiepskiej sytuacji. Może dojść np. do takiej sytuacji, że po pięciu latach studiów, dwóch aplikacji i dwóch asesury asesor nie dostanie się do komorniczego rewiru, bo te zostaną zablokowane. Z drugiej strony takie zmiany spowodują, że komornicy na starcie dostaną pracę na etacie z regularną pensją. To atut przede wszystkim dla tych ledwo wiążących koniec z końcem, którzy nie mają znajomości wśród prawników i są bez perspektyw na otrzymywanie od nich wniosków – dodaje.

Komornik działa jedynie w rewirze

Wszyscy komornicy po zmianie przepisów zachowają swój status. Ale być może jakaś część z nich odejdzie z zawodu z powodu niższych zarobków.

Nowe stanowiska komornika przy sądach rejonowych będą tworzone, gdy miejscowi komornicy będą osiągać w egzekucji dobre wyniki, np. zarabiać z premiami co najmniej tyle co sędzia okręgowy.

Komornicy znów będą działali tylko w rewirze. To spowoduje, że znikną komornicze kancelarie hurtowe, które powstawały wtedy, gdy wprowadzono zasadę wolnego wyboru komornika i niektórzy komornicy rozpoczęli współpracę z wierzycielami masowymi, czyli firmami windykacyjnymi czy skupującymi długi. Przerabiali sprawy hurtowo, pozostali komornicy dostawali tylko to, co zostało.

Spadnie skuteczność egzekucji?

Krajowa Rada Komornicza na razie nie chce komentować tych pomysłów. Anonimowo komornicy przekonują, że zmiany obniżą skuteczność egzekucji. Powód? Co innego, gdy pracuje się na własny zysk, a co innego, gdy będzie się pracowało za pensję. Dziś średnia skuteczność egzekucji sądowej to nieco ponad 23 proc.

– Osiągniemy poziom bliski skuteczności egzekucji administracyjnej (tej prowadzonej przez poborców podatkowych), czyli jakieś 8 proc.- uważa krakowski komornik.

– Na pewno egzekucja sądowa wymaga głębokiej reformy. Ale nie upaństwowienia komornika – mówi dr Jarosław Świeczkowski, prawnik i komornik. – Powinna przede wszystkim polegać na zwiększeniu nadzoru nad pracą komorników, by nie dochodziło do nadużyć. Po drugie trzeba znowelizować wiele przepisów kodeksu postępowania cywilnego, bo są po prostu przestarzałe, i zmienić sposób naliczania opłat komorniczych. I jeszcze jedno – konstytucyjne prawo do sądu to także prawo do egzekucji, oczywiście z poszanowaniem praw dłużnika. I nie może to być iluzoryczne prawo, a ja obawiam się, że upaństwowienie komorników będzie właśnie to oznaczać – dodaje Świeczkowski.

Nowelizacja ustawy o komornikach sądowych i egzekucji ma być gotowa do połowy tego roku.

Źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,19472088,upanstwowienie-komornikow-przestana-byc-biznesmenami-przejda.html#ixzz3xP8GnEUF

Mariusz Tywoniuk

O Mariusz Tywoniuk

Prezes Zarządu Kancelarii Prawnej GM Consulting i Dyrektor Placówki Oświatowej Centrum Kształcenia Kadr Optimum CG, jednocześnie Prezes Zarządu Optimum CG Sp. z o.o. Absolwent Katedry Prawa Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Wydziału Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej, Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Wydziału Nauk Politycznych Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku. Pierwsze doświadczenia nabyte w Wydziale Przestępczości Gospodarczej Komendy Stołecznej w Warszawie. Od 1998r. realizuje projekty wdrożeniowe w zakresie przekształcenia i reorganizacji podmiotów gospodarczych - głównie spółek kapitałowych, audytów związanych z: bezpieczeństwem należności, proceduralizacją działań windykacyjnych, realizacją procesów naprawczych, przekształceniowych i restrukturyzacyjnych, oraz szeroko pojętego doradztwa prawno-ekonomicznego. Stale podnosi swoje kwalifikacje w zakresie prawa, ekonomii, rachunkowości, zarządzania i ekonomii społecznej uczestnicząc w wielu kursach zawodowych i szkoleniach, a także konferencjach krajowych i międzynarodowych. Członek Ogólnopolskiego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Socjalnych.